Apel o pomoc dla pilota Pawła Wierzbowskiego „Vega” po wypadku lotniowym, do którego doszło podczas zawodów
Na portalu 4fund.pl została udostępniona zbiórka dla pilota Pawła Wierzbowskiego „Vega” po wypadku lotniowym, do którego doszło podczas zawodów. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na leczenie i dalszą rehabilitację.
Opis zbiórki
Zbiórka jest organizowana na pokrycie kosztów akcji ratowniczej (śmigłowiec), leczenia i rehabilitacji naszego przyjaciela Pawła VEGA Wierzbowskiego, który uległ wypadkowi na lotni podczas zawodów w Austrii.
Paweł jest pilotem i konstruktorem lotni. Zajmuje się tym od 50 lat, czyli praktycznie od początków istnienia lotni. Kiedyś zajmował się produkcją lotni pod nazwą VEGA, dziś mimo swojego wieku nadal aktywnie lata i startuje w zawodach lotniowych.
Paweł podczas ostatnich zawodów w Greifenburgu w Austrii uległ wypadkowi, zahaczył skrzydłem o drzewo i spadł na ziemię z wysokości około 20m. Złamał obydwie nogi, uszkodził kręgosłup, doznał wiele stłuczeń i innych mniejszych urazów. Oczywiście stracił również swoje skrzydło.
Paweł miał wykupioną polisę ubezpieczeniową, firma ubezpieczeniowa pokryła część kosztów akcji ratunkowej w wysokości EUR 10000. Całkowity koszt akcji (głównie lot śmigłowca) wyniósł EUR 17000. Nasz kolega musi z własnych środków pokryć różnicę w wysokości EUR 7000.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów akcji ratowniczej (EUR 7000), pozostała część na rehabilitację po zakończeniu leczenia w szpitalu.
W imieniu Pawła VEGA serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zechcą wesprzeć go w tej bardzo trudnej sytuacji.
Źródło foto: https://4fund.com/pl/ssnahm

Paweł tak skomentował powyższe zdjęcie na swoim profilu w mediach społecznościowych:
„Ich habe lange gesucht, bis endlich jemand Christian auf dem Foto erkannte! Ich erinnere mich nur noch vage daran, was er sagte, als ich nach dem Sturz neben dem Hängegleiter lag. Aber es war in diesem Moment unbezahlbar! „Ich bin Christian, ich bin mit deinen Vega-Hängegleitern geflogen. Ich bin Arzt, alles wird gut! Bleibt ruhig!“ Ich fühlte mich sicher… Das Hubschrauberrettungsteam erhielt genaue Informationen über meinen Zustand. Dank ihm verlief der Transport ins Krankenhaus reibungslos.
Christian, vielen Dank von ganzem Herzen für deine Hilfe! Das werde ich dir nie vergessen, mein Freund! 🤗🫶🤗🫶
Szukałem długo, aż w końcu ktoś rozpoznał Christian na zdjęciu! Pamiętam tylko przez mgłę, co mówił do mnie, kiedy leżałem obok lotni po upadku. Ale to było bezcenne w tamtej chwili! „Jestem Christian, latałem na twoich lotniach Vega. Jestem lekarzem, wszystko będzie dobrze! Bądź spokojny!” Czułem się bezpiecznie… Ekipa ratunkowa z helikoptera otrzymała konkretne informacje o moim stanie. Dzięki niemu transport do szpitala przebiegł bardzo sprawnie.
Christian, dziękuję Ci z całego serca za pomoc! Nigdy tego Ci nie zapomnę, mój przyjacielu! 🤗🫶🤗🫶🤗„
Lotnictwo to nie tylko wspólna pasja, zawody i spotkania na startowiskach. To także ludzie, którzy tworzą nasze środowisko. W trudnych chwilach możemy pokazać, że ta społeczność potrafi być razem.
Dlatego zachęcamy wszystkich pilotów, sympatyków lotniarstwa i lotnictwa ultralekkiego oraz osoby związane z naszym środowiskiem do wsparcia zbiórki. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, ma znaczenie. Dla jednej osoby może to być niewielka kwota, ale wspólne wsparcie całego środowiska może realnie pomóc Pawłowi w powrocie do sprawności i pokryciu kosztów transportu śmigłowcem.
Jeśli nie możesz wpłacić pieniędzy, udostępnij informację o zbiórce. To również jest pewna forma pomocy.
Pawle, trzymamy za Ciebie kciuki.
Link do zbiórki: https://4fund.com/pl/ssnahm

Rys. Artur Caban
Aeroklub Wrocławski i Akademia Wychowania Fizycznego
W latach 70. XX wieku Paweł Wierzbowski z Wrocławia zajmował się projektowaniem i budową lotni własnej konstrukcji. Około 1976 r. zbudował lotnię wzorowaną na amerykańskiej konstrukcji Seagull III. Następnie opracował i wykonał całą serię lotni oznaczonych wspólną nazwą „Vega”. Numery poszczególnych modeli odpowiadały kątowi rozwarcia krawędzi natarcia (np. 106°).
Do najbardziej znanych konstrukcji należały: Vega 140 (1. miejsce w zawodach w Sokolcu w 1977 r. oraz 2. miejsce w zawodach w Zegrzu w 1977 r.), Vega 115 (1. miejsce w klasie D podczas zawodów NOSAL-78), a także Vega 106, Vega 120 Star i Vega 112. Przez wiele lat były to jedne z najpopularniejszych polskich lotni. Łącznie zbudowano kilkadziesiąt egzemplarzy tych konstrukcji w Polsce i Czechosłowacji. Oprócz dobrych właściwości pilotażowych i korzystnych osiągów wyróżniały się prostą, łatwą technologicznie budową oraz starannie opracowaną, przystępną dokumentacją.
W styczniu 1977 r., lecąc na lotni „Sęp” konstrukcji Tadeusza Dobrocińskiego, Paweł Wierzbowski wykonał lot ze szczytu Śnieżki na odległość 9 km, pokonując ją w czasie 9 minut. Następnie, 6 kwietnia 1977 r., ustanowił nowy krajowy kamień milowy w lotniarstwie, przekraczając historyczną granicę jednej godziny lotu. Nad górą Żar utrzymał się w powietrzu przez 1 godzinę i 3 minuty.
W 1979 r. uzyskał patent nr P.204012 na konstrukcję lotni miękkopłatowej o małej prędkości opadania, łatwej do składania i transportu, przeznaczonej do lotów szkoleniowych, rekreacyjnych i wyczynowych. W kolejnych latach rozszerzył swoją działalność o projektowanie i budowę motolotni.
Źródło foto: samolotypolskie.pl
Vega Drachenbau
W latach 80. XX wieku Paweł Wierzbowski założył w Austrii firmę Vega Drachenbau, specjalizującą się w produkcji lotni. Przedsiębiorstwo stało się jednym z czołowych europejskich producentów w tej dziedzinie, a lotnie z serii Vega przez wiele lat należały do ścisłej czołówki konstrukcji wykorzystywanych podczas zawodów i mistrzostw.
Lotnia wyczynowa Vega MX
Lotnia wyczynowa Vega MX została skonstruowana i zbudowana przez Pawła Wierzbowskiego w firmie Vega Drachenbau Pawel Wierzbowski w 1988 roku. Konstrukcja szybko stała się przebojem europejskiego rynku lotniowego. Pod względem osiągów wyprzedzała najlepsze ówczesne konstrukcje, co doprowadziło nawet do prób jej kopiowania przez konkurencję. Jedną z nich była firma La Mouette, wówczas największy producent lotni na świecie. Powstała kopia nie dorównywała jednak oryginałowi i wkrótce zniknęła z rynku
W porównaniu z poprzednim modelem Vega 16, nowa Vega MX miała mniejszą powierzchnię nośną i znacznie większe wydłużenie skrzydła. Już sama jej smukła sylwetka wzbudzała zachwyt pilotów, a osiągi nie miały sobie równych. Konstrukcja wyznaczyła kierunek rozwoju lotni wyczynowych końca lat 80. i początku lat 90., a „Vega MX” przez wiele lat dominowała na europejskich startowiskach.
Przełomowym momentem w historii modelu były Mistrzostwa Europy w 1990 roku. Manfred Ruhmer, pilot fabryczny firmy Vega Drachenbau, stoczył wówczas pasjonującą walkę z Johnem Pendrym, dominującym w tamtym okresie zawodnikiem światowej czołówki. Rywalizacja ta zwróciła uwagę środowiska lotniowego na nową konstrukcję i przyczyniła się do jej światowej promocji. W kolejnych latach „Vega MX” zdominowała zawody w Austrii i wielu krajach Europy. Wkrótce jednak na rynku zaczęły pojawiać się paralotnie, które stopniowo wypierały lotnie.
Jednym z najbardziej innowacyjnych rozwiązań zastosowanych w „Vedze MX” był VG-Kompensator – system automatycznie eliminujący luz na bocznych linkach podczas startu z poluzowanym układem VG. Wraz z luzowaniem VG maszt wysuwał się ku górze, automatycznie napinając dolne olinowanie. Dzięki temu linki pozostawały niemal napięte, co znacząco zwiększało komfort i bezpieczeństwo startu, zwłaszcza przy silniejszym wietrze.
„Vega MX” zyskała również niezwykłą reklamę, którą Paweł Wierzbowski wspomina następująco:
„Film z tego wydarzenia nagrała telewizja austriacka. A była to gratka dla telewizji. Bo brak warunków i długie oczekiwania na start zawodników powoli zniecierpliwiło już ekipę TV. Lotnie przed startem do konkurencji stały na dosyć stromym zboczu. Ponieważ było prawie bezwietrznie, więc lotnie stały nosami do przodu i do góry. Nagle głośna wrzawa zwróciła moją uwagę. Spojrzałem w bok i ujrzałem MX-a szybującego kilka metrów nad zboczem.
Właściciel lotni, Peter, wrzeszczał zrozpaczony, a MX zaczął zataczać piękne kręgi w lekkiej termice, której podmuch chyba go wystartował. Majestatycznie centrował komin i po kilku minutach miał już około 200 metrów przewyższenia. Chyba dodatkowo unosiła go owacja wszystkich pilotów. Na wysokości szczytu naszej góry – startowiska – wyszedł z noszenia i zniknął za granią. Peter i kilku pilotów pobiegło w jego kierunku. Po pół godzinie wrócili, niosąc triumfalnie na ramionach nienaruszonego MX-a. Wylądował miękko na sterownicy, na zawietrznym zboczu. Owacje nie miały końca – było naprawdę wesoło.
Naturalnie natychmiast przeprowadziłem przegląd lotni, ale nie miała najmniejszych uszkodzeń. Peter spokojnie latał na niej przez całe zawody. Ekipa telewizji, po nagraniu tego materiału, natychmiast się zwinęła i więcej jej nie widzieliśmy. Wieczorem materiał pokazano w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego, a przez kolejne dni emitowały go także zagraniczne stacje. MX królował na ekranach, a telefon urywał się od gratulacji, zwłaszcza od pilotów latających na Vegach.
Jak było to możliwe? Na środku speedbara zamocowane były instrumenty. To one prawdopodobnie wyważyły lotnię i umożliwiły jej samodzielny lot. Była to najlepsza reklama mojej lotni i firmy – a przy tym nic mnie nie kosztowała!”
Ogromne zainteresowanie sprawiło, że na dostawę „Vegi MX” trzeba było czekać nawet rok. Produkcja nie nadążała za zamówieniami. Samo wykonanie pokrycia zajmowało około 60 roboczogodzin. Aby zwiększyć możliwości produkcyjne, po przeszkoleniu załogi szwalni Zakładu Produkcji Lotni Spółki „Penetrator” w Krakowie uruchomiono szycie żagli w Polsce. Pozwoliło to zwiększyć produkcję do ponad 200 lotni rocznie.
„Vega MX” była produkowana w kilku wersjach rozwojowych: „Vega MX”, „Vega MX I”, „Vega MX II”, „Vega MX IIMR” oraz „Vega MX III”. Na bazie tej konstrukcji opracowano również skrzydło do motolotni „Vega MX-TR”.
Konstrukcja i dane techniczne:
- kąt wierzchołkowy: 129–133°,
- pokrycie dwustronne: 85%.
- rozpiętość: 10,5 m,
- powierzchnia nośna: 13,8 m²,
- długość po złożeniu: 5,9 m lub 3,8 m,
- masa lotni: 32 kg,
- masa pilota: 60–110 kg,
- optymalna masa pilota: 60–85 kg,
- prędkość maksymalna: 100 km/h,
- prędkość ekonomiczna: 48–58 km/h.
Lotnia szkolna Vega Alfa
Konstrukcje ultralekkie – bezogonowce: Kasperwing i Vega ASS composite
50 lat w lotniarstwie

Z okazji jubileuszu 70. urodzin oraz 50-lecia działalności w lotniarstwie i lotnictwie ultralekkim Paweł Wierzbowski tak pisze o sobie:
„(…) 33 skonstruowanych modeli lotni pod wspólną nazwą VEGA. Z tego 15 produkowałem seryjnie w mojej firmie VEGA Drachenbau w Austrii. Łącznie ok. 2.000 lotni.
7 konstrukcji motolotni i UL, 2 modele uprzęży do lotni, prototyp sztywnego skrzydła do motolotni.
Konstruowanie i produkcja lotni nie pozwalały mi na zawodnicze latanie, ale trochę też mam na sumieniu. Starty w Mistrzostwach Świata i Europy w reprezentacji Polski i Austrii i medale. 2 rekordy świata w przelotach w 1986 r. Niezliczone puchary i medale mistrzostw Austrii, Polski i innych międzynarodowych zawodów. Na wesoło, wygrałem pierwszy konkurs lotów Red Bull w Wiedniu w 1992.
Ponad 5.000 godzin spędzonych na lotni w powietrzu!
Dumny jestem, że na moich lotniach VEGA 16, VEGA MX wychowywali się tacy piloci jak: Manfred Ruhmer (pracował i latał w mojej firmie), Gerolf Heinrichs, Bracia Wolfgang i Tom Weissenberger, Peter Kummer, Ulli Blumenthal, Hans Kiefienger, Wolfgang Kothgasser i wielu innych. A jeszcze dzisiaj wielu adeptów lotniarstwa uczy się latać na szkolnej VEGA ALFA.
Wyszkoliłem ok. 300 pilotów lotni i motolotni, jako test pilot oblatałem… ??? lotni, motolotni i konstrukcji UL(…)”.
Opracowanie: Artur Caban
Źródła:
https://www.vega-lotnie.eu/home/
samolotypolskie.pl
https://www.meinbezirk.at/spittal/c-lokales/drachenflieger-73-stuerzt-mehrere-meter-ab_a8767902




































